poniedziałek, 20 stycznia 2014

A State of Trance 2013



Zgodnie z moją obietnicą, jaką złożyłem pisząc post o Arminie Van Buurenie powracam do jego twórczości. Tym razem chciałbym napisać o jego projekcie muzycznym kryjącym się pod nazwą A State of Trance. Jest to audycja radiowa związana z muzyką trance prowadzona na antenie rozgłośni internetowej przez Armina w każdy czwartek od godz. 20:00.

Po raz pierwszy projekt ruszył w 2001 roku. Bardzo szybko zyskiwał popularność i został uznany za najlepszą audycję radiową na świecie. Cieszy się dużą popularnością nie tylko wśród fanów muzyki trance. Szacuje się, że tygodniowo słucha jej regularnie ok. 30 mln osób w 40 krajach (m.in. w Polsce na antenie radia Eska).

Od 2004 roku wydawane są płyty pod tą samą nazwą. Ponadto od 2009 roku organizowane są również ogólnoświatowe imprezy promujące audycję. Jedna z takich imprez odbyła się w 2010 we Wrocławiu.

Płyta, którą posiadam to ubiegłoroczna A State of Trance 2013.
Pomimo, że mamy już 2014 rok i powoli można by się spodziewać wydania kolejnej części to ja chciałbym polecić kilka interesujących utworów z tego właśnie wydawnictwa.
Album składa się z dwóch płyt i ma charakter seta co oznacza, że pomiędzy kolejnymi utworami nie ma przerw. Wszystkie są ze sobą zgrane w jedną całość a pomiędzy kolejnymi trackami  utworzono odpowiednie przejścia pozwalające lekko i przyjemnie wchodzić w klimat następnej kompozycji.
Autorami utworów są głównie artyści skupieni wokół wytwórni Armada. Znaleźć tutaj można również utwory samego Armina, który jest odpowiedzialny również za selekcję  oraz zmiksowanie całej kompilacji.

Muszę przyznać, że cała płyta jakościowo jest dobra. Z pełną odpowiedzialnością polecam ją osobom lubiącym kojące i melodyjne, pełne przestrzeni brzmienia charakterystyczne dla tego gatunku muzyki, szczególnie polecam do słuchania w samochodzie. Przyjemnie się prowadzi słuchając tych kawałków. Ta płyta to świetny towarzysz w podróży. Idealne rozwiązanie na prezent.


 




Moim zdaniem najlepszy kawałek na płycie. Bardzo dynamiczny. Ciekawie rozciągnięta przestrzeń. Idealny do samochodu lub na rower. Bardzo lubię tego typu wokal.






Ze względu na wokal i odczucie przestrzeni podobny do poprzedniego utworu. Nieco spokojniejszy, bardziej refleksyjny. Cechuje go mniejsza dynamika. Przy tym kawałku można się odrobinę wyciszyć. 








Ciekawa propozycja bez wokalu. Ładnie prowadzony, dynamiczny. Szczególnie lubię wstęp utworu do ok 0:50 sek. Miłe dla ucha, kojące barwy padu w połączeniu z partią operową, po których wchodzi mocna i wyrazista melodia główna. Do tego nisko osadzony wyrazisty bas. Całość tworzy świetny kawałek.

Poleciłem tylko kilka utworów, które uważam za najlepsze. Na płycie oczywiście jest wiele innych, równie dobrych. Czekam już na kolejną płytę z 2014 roku.